OSTRZEŻENIE: W TYM ROZDZIALE SĄ ZAWARTE "SCENY" EROTYCZNE ORAZ PRZEKLEŃSTWA!!!!
CZYTASZ NA WŁASNĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ!!!!
Nie wiedziałaś co się dzieje. Wszędzie było ciemno. Nic nie widziałaś. Próbowałaś wyjść z pokoju ale nie mogłaś znaleźć drzwi, ani pstryczka do włączenia światła. Naglę poczułaś jak ktoś Cię całuje. Szybko się opamiętałaś i odrzuciłaś od siebie nieznaną osobę. Zaczęłaś krzyczeć, jednak osoba zaczęła przytykać do ust rękę i uciszać. Po chwili on lub ona zabrał rękę z twoich ust po czym zapaliło się światło. Gdy już spojrzałaś przed siebie, zamurował Cię.Nie potrafiłaś uwierzyć, że osoba, która Cię tu zamknęła a potem całowała to był Harry.
Wciąż stałaś jak słup soli. Nie wiedziałaś co zrobić. Byłaś wstrząśnięta tym, że to zrobił Harry. Po chwili odezwał się winny:
- Przepraszam. - powiedział. Było widać, że mu przykro
Jednak ty wciąż stałaś nieruchoma
- Nie chciałem tego zrobić - znów się odezwał
Po chwili ciszy odezwałaś się:
- Co ty myślisz? Że zwykłe przepraszam załatwi sprawę? Chłopaku ty mnie molestowałeś. Mogłabym to zgłosić na policję, ale tego nie zrobię.
- Przepraszam i dziękuję. Ale nie wiem co we mnie wpadło. Nigdy tego nie czułem. - zawstydził się chłopak
- Czego nie czułeś !? - krzyknęłaś
- Ciiii - próbował Cię uciszyć chłopak - Nigdy nie czułem tak silnych uczuć. Gdy Cię ujrzałem po raz pierwszy czułem motylki w brzuchu. A kiedy zaśpiewałaś poczułem dreszcze na całym ciele. To było niezwykłe. Po prostu zakochałem się w Tobie. - po czym Harry usiadł na kanapie i spojrzał w podłogę
Zamurowało Cię to co przed chwilą wyznał. Nie wiedziałaś co zrobić. Poczułaś się dziwnie. Pierwszy raz usłyszałaś podobne wyznanie, a tym bardziej od kogoś sławnego.
W pokoju wciąż panowała niezręczna cisza. Nie potrafiłaś nic zrobić. Po chwili spojrzałaś na Harrego. Zrobiło Ci się jego żal. Nie umiałaś znieść tego, że z twojego powodu chłopak jest smutny. Poczułaś jak w twoim sercu robi Ci się jego żal. Nie móc już dłużej na to patrzeć, usiadłaś obok jego.
Harry podniósł głowę. Kiedy ujrzał Ciebie obok uśmiechnął się lekko. Ty jednak nie odwzajemniłaś tego tylko odezwałaś się:
- Nie powiem tego nikomu - chłopak od razu spojrzał Ci w oczy
- Na prawdę? - spytał niepewny
- Na prawdę - potwierdziłaś
- Dziękuje. Przepraszam już nigdy tak nie zrobię i tak pewnie już się nigdy nie spotkamy. - odpowiedziała
- Mam nadzieje, że już tak nigdy nie zrobisz.
- Obiecuje - powiedział i na tym rozmowa się zakończyła
Spojrzałaś na niego jeszcze raz po czym wstałaś i poszłaś w kierunku drzwi. Kiedy już miałaś zamiar je otworzyć, obejrzałaś się za siebie i ujrzałaś po twarzy Harrego spływają łzy. Znów zrobiło Ci się smutno. Nie wiedziałaś co zrobić. Gdy już otworzyłaś drzwi i zamierzałaś wyjść naglę coś tobą pokierowało. Nie wiedziałaś czemu ale zamknęłaś drzwi i zaczęłaś zawracać w stronę chłopaka. Nie wiedziałaś jak to wyjaśnić. Kiedy byłaś już blisko chłopaka skoczyłaś na niego i zaczęłaś go przytulać i całować. Chłopak był najwyraźniej zadowolony bo nic nie robił. Po chwili zeszłaś z niego a on odwrócił się:
- Czemu? - spytał
- Nie wiem. Nie potrafię tego wyjaśnić - Jakoś tak wyszło. Gdy zobaczyłam jak płaczesz poczułam jakby coś mną kierowało w twoją stronę.
Chłopak nic nie powiedział tylko się uśmiechnął po czym podniósł Cię i zaczęliście się całować. Trwało tak kilka minut po czym przestaliście. Spojrzałaś na zegarek, który wskazywał 2:45. Oboje wyszliście po cichu i pojechaliście samochodem Harrego do niego. Gdy już dotarliście, szliście ostrożnie by nikt was nie zauważył. Gdy już Harry zamknął drzwi od domu, zdjął koszulę po czym wziął cię na ręce i poszliście do sypialni. Tam chłopak zaczął zdejmować spodnie po czym założył prezerwatywę ty w tym czasie zaczęłaś zdejmować z siebie ubranie. Gdy byliście już gotowi zaczęliście uprawiać seks. Czułaś się wspaniale Zapomniałaś o wszystkim co się działo jeszcze z 2 godziny temu. W końcu skończyliście uprawiać seks po czym oboje zasnęliście.
Nastał nowy dzień. Kiedy się obudziłaś Harrego już nie było. Zeszłaś na dół w koszuli chłopaka. Zastałaś go w kuchni robiącego naleśniki. Gdy Ciebie zobaczył odstawił patelnie i podszedł do Ciebie po czym Cię objął i pocałował w czoło:
- Widzę, że już wstałaś piękna - powiedział chłopak
- Taa. - odpowiedziałaś
- Dobra to ty idź się przebrać, a ja w tym czasie dokończę śniadanie
Ubranie się i "lekkie" ogarnięcie włosów zajęło Ci z 20 minut po czym usłyszałaś jak Harry Cię woła na śniadanie i zeszłaś na dół.
Po jego zjedzeniu poszłaś na górę by umyć zęby po czym pożegnałaś się z Harrym i wyszłaś z jego domu ostrożnie by żaden z paparazzi was nie zauważył. Kiedy już dojechałaś do apartamentu wiedziałaś, że Kelly będzie Cię wypytywała. Gdy przekroczyłaś próg mieszkania naglę znienacka pojawiła się przyjaciółka:
- Gdzie byłaś całą noc!? - spytała
- Powiem Ci tylko daj mi iść się przebrać - odpowiedziałaś
- Ok.
Po 6 minutach wyszłaś z pokoju i powędrowałaś do salonu gdzie na Ciebie czekała już Kells. Usiadłaś obok niej i zaczęłaś się "spowiadać":
- Dobra nie będę owijać w bawełnę...- na chwilę ucichłaś - Otóż ja byłam -chrząknęłaś - całą noc z Harrym z One Direction -i spojrzałaś w podłogę, dobrze wiedziałaś jaka będzie reakcja Kelly
- Co?! Czy Ciebie popierdoliło? Czy zapomniałaś, że pod koniec koncertu całowałaś się z Ryanem? - krzyczała oburzona
- Wiem, że się z nim całowałam. Ale on wcale nie dzwoni a jest już po 13 - próbowałaś się bronić
- Bo może ma jakąś ważną sprawę czy coś podobnego - odpowiedziała
- Ale Ciebie tam nie był kiedy ja i Harry się całowaliśmy - po czym opowiedziałaś całą historię Kelly
- Według mnie i tak nie powinnaś tego zrobić tylko od razu zgłosić to na policje - powiedziała
- Ale tego nie zrobię. I koniec tematu - i tak zakończyłaś rozmowę
Po chwili spojrzałaś na zegar, który wskazywał 15 po 14. Usłyszałaś jakiś dźwięk. Dopiero po chwili ogarnęłaś się, że dostałaś sms'a. Była to wiadomość od twojego taty, który jest właścicielem firmy świat, która tworzy różne gadżety (coś typu Apple). Gdy byłaś młodsza nie zaczęto go spotykałaś z powodu jego licznych podróży. SMS zawierał treść:
"Zejdź na dół"
Chwilę później założyłaś buty i zeszłaś do niego. Po przywitaniu odezwałaś się:
- Co ty tu robisz?
- Przyjechałem odwiedzić moją córkę w końcu chyba mogę? - zaśmiał się mężczyzna
- Możesz, Możesz - zaśmiałaś się
- A tak ogólnie to przyjechałem bo wiem, że masz za 3 dni urodziny, a wtedy mam spotkanie w Chinach z tego powodu chcę dać Ci prezent wcześniej - powiedział i wskazał na Audi za sobą http://www.luxautoleasing.com/wp-content/uploads/2013/04/audi-tt-roadster-3.2-quattro-06.jpg
Zamurowało Cię tym co widzisz. Nie mogłaś w to uwierzyć:
- Tato jest ładny ale ja mam samochód
- No wiem, że masz ale myślałem, że przyda Ci się nowy - i wręczył Ci do dłoni kluczyki
- Dziękuje. Nie wiem co powiedzieć. Może wpadniesz do nas na górę?
- Chciałbym ale nie mogę.
- A okey - i pożegnałaś się z tatą
Kiedy już poszedł, podeszłaś do prezentu i zaczęłaś cicho piszczeć. Po 10 minutach patrzenia na samochód pobiegłaś do apartamentu by powiedzieć o nim Kelly. Gdy już znalazłaś przyjaciółkę, usiadłaś obok niej i opowiedziałaś jej o krótkim spotkaniu z ojcem. Kiedy skończyłaś już opowiadać, Kelly dała Ci propozycje byś pojechała do sklepu zrobić zakupy. Chętnie się zgodziłaś bo chciałaś jak najszybciej wypróbować swój nowy samochód. Po 10 minutach byłaś już gotowa by móc jechać na zakupy. Chwilę później znalazłaś się już na dworze po czym wyjechałaś z parkingu wprost w stronę sklepu. Po jakiś 10 minutach jazdy stanęłaś na czerwonym świetle po czym usłyszałaś dźwięk przychodzącego sms'a. Wyjęłaś telefon z torby by go sprawdzić. Była to wiadomość od Kelly z listą zakupów. Kiedy zamierzałaś jej odpisać zauważyłaś, że zapaliło się zielone światło więc pojechałaś dalej jedną ręką kierując a drugą zaczęłaś odpisywać na sms'a. Kiedy wyjechałaś na skrzyżowanie spojrzałaś na telefon by sprawdzić czy wszystko napisałaś. Gdy zamierzałaś wysłać sms'a usłyszałaś pisk opon. Wystraszona schowałaś telefon do torby po czym spojrzałaś w swoją prawą stronę jednak nic nie widziałaś.
Naglę poczułaś jak coś z całej siły wali w twój samochód po czym straciłaś przytomność.
- Co ty tu robisz?
- Przyjechałem odwiedzić moją córkę w końcu chyba mogę? - zaśmiał się mężczyzna
- Możesz, Możesz - zaśmiałaś się
- A tak ogólnie to przyjechałem bo wiem, że masz za 3 dni urodziny, a wtedy mam spotkanie w Chinach z tego powodu chcę dać Ci prezent wcześniej - powiedział i wskazał na Audi za sobą http://www.luxautoleasing.com/wp-content/uploads/2013/04/audi-tt-roadster-3.2-quattro-06.jpg
Zamurowało Cię tym co widzisz. Nie mogłaś w to uwierzyć:
- Tato jest ładny ale ja mam samochód
- No wiem, że masz ale myślałem, że przyda Ci się nowy - i wręczył Ci do dłoni kluczyki
- Dziękuje. Nie wiem co powiedzieć. Może wpadniesz do nas na górę?
- Chciałbym ale nie mogę.
- A okey - i pożegnałaś się z tatą
Kiedy już poszedł, podeszłaś do prezentu i zaczęłaś cicho piszczeć. Po 10 minutach patrzenia na samochód pobiegłaś do apartamentu by powiedzieć o nim Kelly. Gdy już znalazłaś przyjaciółkę, usiadłaś obok niej i opowiedziałaś jej o krótkim spotkaniu z ojcem. Kiedy skończyłaś już opowiadać, Kelly dała Ci propozycje byś pojechała do sklepu zrobić zakupy. Chętnie się zgodziłaś bo chciałaś jak najszybciej wypróbować swój nowy samochód. Po 10 minutach byłaś już gotowa by móc jechać na zakupy. Chwilę później znalazłaś się już na dworze po czym wyjechałaś z parkingu wprost w stronę sklepu. Po jakiś 10 minutach jazdy stanęłaś na czerwonym świetle po czym usłyszałaś dźwięk przychodzącego sms'a. Wyjęłaś telefon z torby by go sprawdzić. Była to wiadomość od Kelly z listą zakupów. Kiedy zamierzałaś jej odpisać zauważyłaś, że zapaliło się zielone światło więc pojechałaś dalej jedną ręką kierując a drugą zaczęłaś odpisywać na sms'a. Kiedy wyjechałaś na skrzyżowanie spojrzałaś na telefon by sprawdzić czy wszystko napisałaś. Gdy zamierzałaś wysłać sms'a usłyszałaś pisk opon. Wystraszona schowałaś telefon do torby po czym spojrzałaś w swoją prawą stronę jednak nic nie widziałaś.
Naglę poczułaś jak coś z całej siły wali w twój samochód po czym straciłaś przytomność.
A oto koniec 6 rozdziału mam nadzieję, że spodoba wam się bardziej niż 5. Byłby dłuży ale nie było weny jak potem go zakończyć przez co trzeba było go skrócić.
5 komentarzy = nowy rozdział