niedziela, 10 listopada 2013

Rozdział 7

WAŻNA INFORMACJA NA DOLE          

Otworzyłaś oczy. Widziałaś przed sobą biały sufit. Nie wiedziałaś co zrobić. Próbowałaś wstać jednak poczułaś silny ból głowy. Leżałaś tak bez ruchu jeszcze z 10 minut, gdy usłyszałaś dźwięk otwieranych drzwi. Próbowałaś podnieść głowę, jednak ból był zbyt silny.:
- [T.I] wszystko już dobrze? - spytał Kelly
- Tak. Chyba?
- Narobiłaś mi niezłego strachu.
- Naprawdę? Co się stało? - spytałaś zmartwiona 
- Jak to nie pamiętasz? - spytała zdziwiona przyjaciółka
- Jedynie co pamiętam to, że odpisywałam Ci na sms'a w drodze do sklepu
- To chyba tego wina - odpowiedziała zdołowana Kels
- Czego wina? - spytałaś zaniepokojona
- Otóż miałaś wypadek samochodowy - powiedziała zdecydowana Kelly
- Kiedy? - spytałaś jeszcze bardziej zaniepokojona
-Emmm...-przerwała na chwilę przyjaciółka - 2 miesiące temu.
Wstrząsało tobą. Oznaczało to, że byłaś śpiączce. Zapadła cisza na cały pokój szpitalny 
- Przepraszam - przerwała ciszę, Kelly
- Nie masz za co przepraszać - odpowiedziałaś
- Właśnie, że mam. Gdyby nie mój sms to by do tego nie doszło
- Nie obwiniaj się. To nie twoja wina. To ja nie powinnam odpisywać podczas jazdy - po czym uśmiechnęłaś się, a po chwili na twarzy Kel też pojawił się uśmiech - A coś się stało z samochodem?
- Kiedy Cię zabrano do szpitala, zabrałam samochód do naprawy. Odebrałam go tydzień temu
- Dziękuje - odpowiedziałaś - A rodzice wiedzą o wypadku ? - zapytałaś zaniepokojona 
- Na szczęście nie. 
- O to dobrze - i odsapnęłaś z ulgą - A czy Ryan lub Harry próbowali się ze mną skontaktować ? 
- Właśnie z tym problem... - przerwała na chwilę Kelly - Obaj są chyba mocno wkurzeni bo ciągle wydzwaniali do Ciebie, a ja odrzucałam połączenia.
- Dobrze zrobiłaś. Jak już wyjdę to spotkam się z każdym. A wiesz już kiedy mają mnie wypisać stąd ?
- Prawdopodobnie za 2 dni wyjdziesz lub jutro. 
- Świetnie - powiedziałaś pełna szczęścia
- Będziesz to nadal ciągnąć ? - spytała trochę oburzona Kelly
- Co ciągnąć ?
- Podwójną  grę z chłopakami.
- Ja niczego nie ciągnę po prostu raz przespałam się z Harrym oraz całowałam się z Ryanem - próbowałaś się bronić
- I to jest dla Ciebie nic? - spytała lekko zdziwiona i wkurzona przyjaciółka
- A czy ja kogoś zraniłam? 
- Jeszcze nie. Ale poczekaj aż się dowiedzą to wtedy każdego zranisz i ich i siebie. - po ostatnim słowie dziewczyna wyszła z pokoju zostawiając samą Ciebie.

"Czy ja coś złego robię ? Nie potrafię zdecydować między Harrym a Ryanem. Każdy jest inny. Przy Harrym czuje się wspaniale zaś przy Ryanie jak najcenniejsza rzecz na świecie. Ale muszę jakoś wybrać. AGHRRRRR jak ja nienawidzę życia"


Jednak zza długo nie myślałaś po chwili poczułaś się senna i położyłaś się spać.



~ Następnego Dnia ~

Obudziłaś się gdzieś tak ok. 11:00. Wciąż myślałaś o wczorajszej rozmowie z Kelly i o tym co powinnaś zrobić. Twoje dalsze myślenie przeszkodził dźwięk otwieranych drzwi. Podniosłaś się do pozycji siedzącej by zobaczyć kto wszedł. Tym razem ból głowy Ci nie przeszkodził. Kiedy już usiadłaś wygodnie spojrzałaś w kierunku drzwi. Była to pielęgniarka z jedzeniem. Gdy zobaczyła, że nie śpisz, uśmiechnęła się tylko i podała Ci tacę na której były kanapki i sok pomarańczowy. Kiedy skończyłaś oddałaś tackę, pielęgniarce i poszła. Gdy już zamknęła drzwi, położyłaś się z powrotem i po twojej twarzy zaczęły spływać łzy. Leżałaś tak załzawiona i smutna już ponad godzinę. Kiedy już przestawałaś płakać znów usłyszałaś dźwięk otwieranych drzwi. Szybko otarłaś łzy o pościel i udawałaś, że śpisz. Po chwili w pokoju usłyszałaś głos wymawiający twoje imię. Otworzyłaś szeroko oczy. Dobrze wiedziałaś do kogo on należy. Odwróciłaś się i ujrzałaś go nad sobą.



PRZEPRASZAM, ŻE TAKI KRÓTKI I TAK DŁUGO CZEKALIŚCIE ALE BRAK CZASU. ZA WIELE NAUKI. MAM NADZIEJE, ŻE MI WYBACZYCIE. TERAZ PRAWDOPODOBNIE NOWE ROZDZIAŁY BĘDĄ SIĘ NIEZBYT CZĘSTO POJAWIAĆ. PRZEPRASZAM WAS

sobota, 19 października 2013

Rozdział 6

OSTRZEŻENIE: W TYM ROZDZIALE SĄ ZAWARTE "SCENY" EROTYCZNE ORAZ PRZEKLEŃSTWA!!!!
CZYTASZ NA WŁASNĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ!!!!




Nie wiedziałaś co się dzieje. Wszędzie było ciemno. Nic nie widziałaś. Próbowałaś wyjść z pokoju ale nie mogłaś znaleźć drzwi, ani pstryczka do włączenia światła. Naglę poczułaś jak ktoś Cię całuje. Szybko się opamiętałaś i odrzuciłaś od siebie nieznaną osobę. Zaczęłaś krzyczeć, jednak osoba zaczęła przytykać do ust rękę i uciszać. Po chwili on lub ona zabrał rękę z twoich ust po czym zapaliło się światło. Gdy już spojrzałaś przed siebie, zamurował Cię.Nie potrafiłaś uwierzyć, że osoba, która Cię tu zamknęła a potem całowała to był Harry.
         Wciąż stałaś jak słup soli. Nie wiedziałaś co zrobić. Byłaś wstrząśnięta tym, że to zrobił Harry. Po chwili odezwał się winny:
- Przepraszam. - powiedział. Było widać, że mu przykro
Jednak ty wciąż stałaś nieruchoma
- Nie chciałem tego zrobić - znów się odezwał
Po chwili ciszy odezwałaś się:
- Co ty myślisz? Że zwykłe przepraszam załatwi sprawę? Chłopaku ty mnie molestowałeś.  Mogłabym to zgłosić na policję, ale tego nie zrobię.
- Przepraszam i dziękuję. Ale nie wiem co we mnie wpadło. Nigdy tego nie czułem. - zawstydził się chłopak
- Czego nie czułeś !? - krzyknęłaś
- Ciiii - próbował Cię uciszyć chłopak - Nigdy nie czułem tak silnych uczuć. Gdy Cię ujrzałem po raz pierwszy czułem motylki w brzuchu. A kiedy zaśpiewałaś poczułem dreszcze na całym ciele. To było niezwykłe. Po prostu zakochałem się w Tobie. -  po czym Harry usiadł na kanapie i spojrzał w podłogę
Zamurowało Cię to co przed chwilą wyznał. Nie wiedziałaś co zrobić. Poczułaś się dziwnie. Pierwszy raz usłyszałaś podobne wyznanie, a tym bardziej od kogoś sławnego.
           W pokoju wciąż panowała niezręczna cisza. Nie potrafiłaś nic zrobić. Po chwili spojrzałaś na Harrego. Zrobiło Ci się jego żal. Nie umiałaś znieść tego, że z twojego powodu chłopak jest smutny. Poczułaś jak w twoim sercu robi Ci się jego żal. Nie móc już dłużej na to patrzeć, usiadłaś obok  jego. 
Harry podniósł głowę. Kiedy ujrzał Ciebie obok uśmiechnął się lekko. Ty jednak nie odwzajemniłaś tego tylko odezwałaś się:
- Nie powiem tego nikomu - chłopak od razu spojrzał Ci w oczy
- Na prawdę? - spytał niepewny 
- Na prawdę - potwierdziłaś
- Dziękuje. Przepraszam już nigdy tak nie zrobię i tak pewnie już się nigdy nie spotkamy. - odpowiedziała
- Mam nadzieje, że już tak nigdy nie zrobisz.
- Obiecuje - powiedział i na tym rozmowa się zakończyła
                 Spojrzałaś na niego jeszcze raz po czym wstałaś i poszłaś w kierunku drzwi. Kiedy już miałaś zamiar je otworzyć, obejrzałaś się za siebie i ujrzałaś po twarzy Harrego spływają łzy. Znów zrobiło Ci się smutno. Nie wiedziałaś co zrobić. Gdy już otworzyłaś drzwi i zamierzałaś wyjść naglę coś tobą pokierowało. Nie wiedziałaś czemu ale zamknęłaś drzwi i zaczęłaś zawracać w stronę chłopaka. Nie wiedziałaś jak to wyjaśnić. Kiedy byłaś już blisko chłopaka skoczyłaś na niego i zaczęłaś go przytulać i całować. Chłopak był najwyraźniej zadowolony bo nic nie robił. Po chwili zeszłaś z niego a on odwrócił się:
- Czemu? - spytał
- Nie wiem. Nie potrafię tego wyjaśnić - Jakoś tak wyszło. Gdy zobaczyłam jak płaczesz poczułam jakby coś mną kierowało w twoją stronę.
Chłopak nic nie powiedział tylko się uśmiechnął po czym podniósł Cię i zaczęliście się całować. Trwało tak  kilka minut po czym przestaliście. Spojrzałaś na zegarek, który wskazywał 2:45. Oboje wyszliście po cichu i pojechaliście samochodem Harrego do niego. Gdy już dotarliście, szliście ostrożnie by nikt was nie zauważył. Gdy już Harry zamknął drzwi od domu, zdjął koszulę po czym wziął cię na ręce i poszliście do sypialni. Tam chłopak zaczął zdejmować spodnie po czym założył prezerwatywę ty w tym czasie zaczęłaś zdejmować z siebie ubranie. Gdy byliście już gotowi zaczęliście uprawiać seks. Czułaś się wspaniale  Zapomniałaś o wszystkim co się działo jeszcze z 2 godziny temu. W końcu skończyliście uprawiać seks po czym oboje zasnęliście. 
                      Nastał nowy dzień. Kiedy się obudziłaś Harrego już nie było. Zeszłaś na dół w koszuli chłopaka. Zastałaś go w kuchni robiącego naleśniki. Gdy Ciebie zobaczył odstawił patelnie i podszedł do Ciebie po czym Cię objął i pocałował w czoło:
- Widzę, że już wstałaś piękna - powiedział chłopak
- Taa. - odpowiedziałaś
- Dobra to ty idź się przebrać, a ja w tym czasie dokończę śniadanie
Ubranie się i "lekkie" ogarnięcie włosów zajęło Ci z 20 minut po czym usłyszałaś jak Harry Cię woła na śniadanie i zeszłaś na dół.
Po jego zjedzeniu poszłaś na górę by umyć zęby po czym pożegnałaś się z Harrym i wyszłaś z jego domu ostrożnie by żaden z paparazzi was nie zauważył. Kiedy już dojechałaś do apartamentu wiedziałaś, że Kelly będzie Cię wypytywała. Gdy przekroczyłaś próg mieszkania naglę znienacka pojawiła się przyjaciółka:
- Gdzie byłaś całą noc!? - spytała 
- Powiem Ci tylko daj mi iść się przebrać - odpowiedziałaś
- Ok.
Po 6 minutach wyszłaś z pokoju i powędrowałaś do salonu gdzie na Ciebie czekała już Kells.  Usiadłaś obok niej i zaczęłaś się "spowiadać":
- Dobra nie będę owijać w bawełnę...- na chwilę ucichłaś - Otóż ja byłam -chrząknęłaś - całą noc z Harrym z One Direction -i spojrzałaś w podłogę, dobrze wiedziałaś jaka będzie reakcja Kelly
- Co?! Czy Ciebie popierdoliło? Czy zapomniałaś, że pod koniec koncertu całowałaś się z Ryanem? - krzyczała oburzona
- Wiem, że się z nim całowałam. Ale on wcale nie dzwoni a jest już po 13 - próbowałaś się bronić
- Bo może ma jakąś ważną sprawę czy coś podobnego - odpowiedziała
- Ale Ciebie tam nie był kiedy ja i Harry się całowaliśmy - po czym opowiedziałaś całą historię Kelly
- Według mnie i tak nie powinnaś tego zrobić tylko od razu zgłosić to na policje - powiedziała
- Ale tego nie zrobię. I koniec tematu - i tak zakończyłaś rozmowę
Po chwili spojrzałaś na zegar, który wskazywał 15 po 14. Usłyszałaś jakiś dźwięk. Dopiero po chwili ogarnęłaś się, że dostałaś sms'a. Była to wiadomość od twojego taty, który jest właścicielem firmy świat, która tworzy różne gadżety (coś typu Apple). Gdy byłaś młodsza nie zaczęto go spotykałaś z powodu jego licznych podróży. SMS zawierał treść:
"Zejdź na dół"
Chwilę później założyłaś buty i zeszłaś do niego. Po przywitaniu odezwałaś się:
- Co ty tu robisz?
- Przyjechałem odwiedzić moją córkę w końcu chyba mogę? - zaśmiał się mężczyzna
- Możesz, Możesz - zaśmiałaś się
- A tak ogólnie to przyjechałem bo wiem, że masz za 3 dni urodziny, a wtedy mam spotkanie w Chinach z tego powodu chcę dać Ci prezent wcześniej - powiedział i wskazał na Audi za sobą  http://www.luxautoleasing.com/wp-content/uploads/2013/04/audi-tt-roadster-3.2-quattro-06.jpg
Zamurowało Cię tym co widzisz. Nie mogłaś w to uwierzyć:
- Tato jest ładny ale ja mam samochód
- No wiem, że masz ale myślałem, że przyda Ci się nowy  - i wręczył Ci do dłoni kluczyki
- Dziękuje. Nie wiem co powiedzieć. Może wpadniesz do nas na górę?
- Chciałbym ale nie mogę.
- A okey - i pożegnałaś się z tatą
Kiedy już poszedł, podeszłaś do prezentu i zaczęłaś cicho piszczeć. Po 10 minutach patrzenia na samochód pobiegłaś do apartamentu by powiedzieć o nim Kelly. Gdy już znalazłaś przyjaciółkę, usiadłaś obok niej i opowiedziałaś jej o krótkim spotkaniu z ojcem. Kiedy skończyłaś już opowiadać, Kelly dała Ci propozycje byś pojechała do sklepu zrobić zakupy. Chętnie się zgodziłaś bo chciałaś jak najszybciej wypróbować swój nowy samochód. Po 10 minutach byłaś już gotowa by móc jechać na zakupy. Chwilę później znalazłaś się już na dworze po czym wyjechałaś z parkingu wprost w stronę sklepu. Po jakiś 10 minutach jazdy stanęłaś na czerwonym świetle po czym usłyszałaś dźwięk przychodzącego sms'a. Wyjęłaś telefon z torby by go sprawdzić. Była to wiadomość od Kelly z listą zakupów. Kiedy zamierzałaś jej odpisać zauważyłaś, że zapaliło się zielone światło więc pojechałaś dalej jedną ręką kierując  a drugą zaczęłaś odpisywać na sms'a. Kiedy wyjechałaś na skrzyżowanie spojrzałaś na telefon by sprawdzić czy wszystko napisałaś. Gdy zamierzałaś wysłać sms'a usłyszałaś pisk opon. Wystraszona schowałaś telefon do torby po czym spojrzałaś w swoją prawą stronę jednak nic nie widziałaś. 
Naglę poczułaś jak coś z całej siły wali w twój samochód po czym straciłaś przytomność.

A oto koniec 6  rozdziału mam nadzieję, że spodoba wam się bardziej niż 5. Byłby dłuży ale nie było weny jak potem go zakończyć przez co trzeba było go skrócić.
5 komentarzy = nowy rozdział

czwartek, 10 października 2013

Rozdział 5

              Słyszałaś tylko jak ktoś wymawia twoje imię. Próbowałaś wytężyć wzrok jednak przed sobą widziałaś tylko rozmazane plamy. Kiedy wstałaś znów poczułaś ten sam zapach perfum jednak wciąż niczego nie widziałaś. 
               Siedziałaś tak jeszcze z dziesięć minut gdy nagle usłyszałaś głos: Spróbuj teraz otrzeć oczy. Posłuchałaś się tajemniczego głosu i otarłaś oczu. Ujrzałaś przed sobą Kelly. Było widać, że jest zaniepokojona. Kiedy się uśmiechnęłaś przyjaciółka przytuliła Cię. Czułaś jak tracisz powietrze więc poprosiłaś Kells by Cię puściła. Kiedy to zrobiła odetchnęłaś chwilę. Usłyszałaś jak ktoś powiedział:
- Cieszymy się, że nic Ci nie jest.
Spojrzałaś za Kelly i zobaczyłaś One Direction. Zamurowało Cię. Poczułaś jak się cała trzęsiesz. Nie wiedziałaś co zrobić. Spojrzałaś na przyjaciółkę jednak ona tylko się uśmiechnęła. Siedziałaś cały czas sztywno nie potrafiłaś nic z siebie wyrzucić przez co cały czas patrzyłaś w ziemie. Naglę ktoś przerwał niezręczną ciszę:
- Przepraszam, że na Ciebie wpadłem - spojrzałaś w górę i zobaczyłaś Harrego wpatrującego się swoimi zielonymi oczyskami w Ciebie.
- Chrząknęłaś -  Nic się nie stało - powiedziałaś nie pewnie po czym uśmiechnęłaś się lekko
- Ale na pewno? - spytał  Hazza
- Na pewno - i znów się uśmiechnęłaś
- To dobrze. Bo się już bałem, że coś zrobiłem tak ładnej dziewczynie jak ty - i on też się uśmiechnął, a na twojej twarzy pojawiły się rumieńce.
- Harry przestań ją podrywać - odezwał się Liam
- Ale czy ja ją podrywam? Ja po prostu się martwiłem - próbował się bronić
- O dobra skończ już - widać było że Liam się lekko wkurzył i rozmowa ucichła
Zawstydziłaś się z tego powodu, że chłopcy się pokłócili i jeszcze bardziej czułaś się nieswojo.
Po chwili ciszy odezwał się Louis:
- To co dziewczyny chcecie robić?
- Nie wiem wy może coś wymyślicie - odezwała się szczęśliwa Kelly
- To może chcecie coś z nami zaśpiewać - i Lou wziął gitarę i zaczął grać melodię do Little Things
Pierwszy zaczął śpiewać Zayn po czym Liam a potem razem. Kiedy zbliżał się już ostatni refren Louis wskazał na Ciebie byś zaśpiewała sama. Zdziwiłaś się. Nigdy jeszcze  przed nikim sławnym nie śpiewałaś. Poczułaś jak pocą Ci się ręce. Jednak wiedziałaś, że nie odpuszczą. Zamknęłaś oczy oraz zebrałaś w sobie siłę i zaśpiewałaś:

I won't let these little things slip out of my mouth.
But if it's true. it's you.. it's you they add up to.

I'm in love with you. And all your little things.

Kiedy już przestałaś. Zrobiło się cicho. Poczułaś się nie zręcznie. Zawstydziłaś się. Chciałaś już wybiec z pomieszczenia, gdy nagle chłopcy zaczęli bić brawa. Zarumieniłaś się.
- To było genialne - powiedział Niall
- Masz naprawdę WIELKI talent - potwierdził
- Nie możesz go zmarnować - dorzucił Liam
- Naprawdę? - powiedziałaś zdziwiona 
- Naprawdę - odpowiedział  Louis
- Nie wierze wam - powiedziałaś
- To uwierz - odezwał się Zayn
- Ale ja nigdy nie umiałam śpiewać
- Najwyraźniej się myliłaś - powiedział Hazza 
        Spojrzałaś na telefon, który wskazywał 1:05.:
- To my już idziemy - powiedziałaś
- Okej - odpowiedział Zayn
 Gdy już wyszłyście Kelly zaczęła:
-WRTEWTSWRA. Poznałyśmy ONE DIRECTION - mówiła Kells
- Spokojnie trochę - i zaśmiałaś się pod nosem
- I jeszcze ty @$#@%$#^$%@QE#$^%
- Co ja? - spytałaś
- Twój głos. W@#$%$#WTEWR. Jest WSPANIAŁY.
- Dzięki. Ale ja tak nie uważam
- Ale chłopcy tak - i Kelly się uśmiechnęła
- Okej. Wiesz co ty już wróć do apartamentu, a ja pójdę poszukać gdzieś łazienki. Dobra?
- Dobra - odpowiedziała przyjaciółka
     Gdy już poszła, zajęłaś się szukaniem łazienki. Szukałaś tak przez 10 minut. Kiedy już zobaczyłaś znak prowadzący do łazienki pobiegłaś w jego stronę. Po 5 minutach zauważyłaś drzwi od łazienki. Gdy podchodziłaś do nich poczułaś jak ktoś cię łapie za rękę i bierze do ciemnego pokoju.


TO KONIEC 5 ROZDZIAŁU. PRZEPRASZAM, ŻE CZEKALIŚCIE.
I TAK WIEM SPIEPRZYŁ*M TEN ROZDZIAŁ.
ALE PRZEPRASZAM ALE BYŁ BRAK WENY



piątek, 4 października 2013

OGŁOSZENIE

W TYM TYGODNIU NIE BĘDZIE NOWEGO ROZDZIAŁU!!! 
PRZEPRASZAM ALE MAM ZA WIELE NAUKI I BYŁO BRAK WENY.
NOWY ROZDZIAŁ POJAWI SIĘ ZA TYDZIEŃ.
JEDNAK NIE WIEM CZY BĘDĘ DALEJ PISAĆ BO MI SIĘ WYDAJE, ŻE WAM SIĘ NIE PODOBA :(

sobota, 28 września 2013

Rozdział 4

                     Naglę na stadionie zrobiło się ciemno. Trwało to już jakieś 20 minut. Nic nie widziałaś. Przestraszyłaś się myślą, że coś się zepsuło i że koncert już się nie odbędzie. Poczułaś jak ktoś cię łapie za ramię. Odwróciłaś się. Nie widziałaś nikogo. Naglę usłyszałaś męski głos. Od razu rozpoznałaś, że to Ryan, jednak nie wiedziałaś gdzie on jest: 
- Nie martw się - próbował mnie pocieszyć zielonooki
- Ale ja się nie martwię  - próbowałaś znaleźć jego twarz 
- Na pewno? 
- Na pewno - i na tym zakończyła się wasza wymiana słów
                 Usłyszałaś jak większość osób buczy i zaczyna wychodzić. Zaczęłaś się jeszcze bardziej martwić.  Nie wiedziałaś co się dzieje. Chciałaś coś zrobić jednak nie wiedziałaś co. Poczułaś zawód. Nie mogłaś uwierzyć, że koncert chłopaków się nie odbędzie. Po twojej twarzy spłynęła łza.  
                 Naglę pojawiły się błyski z lamp. Szybko otarłaś łzy z oczu. Twój wzrok powędrował na scenę. Twoje serce zabiło mocniej. Zaczęła grać muzyka. Po chwili rozpoznałaś, że to Up All Night. Zdziwiło cię, że nie było aktu otwarcia jednak nie przejęłaś się tym za bardzo. 
                 Nie wiadomo kiedy na scenie pojawiła się osoba. Wytężyłaś wzrok i zobaczyłaś, że był to Liam. Zaczęłaś piszczeć. Po twoich polikach zaczęły lecieć łzy jednak tym razem były to łzy szczęścia. Obejrzałaś się za siebie i ujrzałaś jak wszyscy  wracają, a w ich oczach też pojawiły się łzy. Czułaś się wspaniale. Nie umiałaś określić swoich uczuć.
                 Chwile później pojawił się Harry, a potem reszta. Zaczęłaś śpiewać wraz z Kelly. Nie potrafiłaś opanować emocji tak samo jak Kel, która była cała we łzach. Po Up All Night, Zayn wyszedł na środek sceny:
- Przepraszamy Was, że musieliście czekać. Czy nam wybaczycie? - odezwał Zayn
- Tak! - krzyknęli wszyscy obecni i Po chwili wznowili koncert oraz zaczęli grać Heart Attack, a ty wraz z Kelly krzyczałyście na cały stadion.
                 Koncert już dobiegał końca. Nagle zaprzestali grać. Wystraszyłaś się lekko. Myślałaś, że coś mogło się stać. Po chwili światło padło na Harrego:
- I na koniec dla wszystkich zakochanych par - wykrzyknął Hazza 
Pomyślałaś, że zaraz zagrają What Makes You Beautiful. Kiedy światła znów zapalono, zaczęła grać muzyka. Jednak nie była to muzyka do WMYB tylko do Kiss You. Kiedy piosenka zaczęła już się kończyć poczułaś jak ktoś cię szarpnął. Odwróciłaś się. Gdy to zrobiłaś poczułaś jak ktoś Cię obejmuję. Zamknęłaś oczy. Nagle poczułaś czyjeś usta na swoich. Otworzyłaś oczy i ujrzałaś jak Ryan dotyka twoich ust. Nie wiedziałaś co zrobić. Czułaś się wspaniale. Po chwili zielonooki przestał i się zarumienił:
- Przepraszam. Nie powinienem tego robić - na jego twarzy pojawiły się rumieńce
- Nie masz za co przepraszać - powiedziałaś lekko zawstydzona i na twojej twarzy też pojawiły się rumieńce
- Jak to? - spytał lekko zszokowany
- Tak to. Ja uczuje to samo - uśmiechnęłaś się
- Na prawdę? - pytał niedowierzanie
- Na prawdę - i skoczyłaś na Ryana
Chłopak cię objął, a wasze twarze się zetknęły i znów zaczęliście się całować. Jedynie co teraz tylko widziałaś to Ryana. Nic Ciebie nie obchodziło. Czułaś się najszczęśliwszą osobą. Wasz pocałunek trwał z 5 minut po czym przestaliście i spojrzeliście sobie w oczy. Nagle usłyszałaś jak ktoś cię woła i szybko zauważyłaś, że to Kelly, która biegnie w waszą stronę:
- Tu jesteście - powiedziała zdyszana - Wszędzie was szukałam
- Ale my się stąd nie ruszyliśmy tylko ty gdzieś musiałaś pójść - odpowiedziałaś
- No dobra odeszłam od was bo chciałam być bliżej sceny - zawstydziła się lekko Kelly
- No mi tak też się zdawało, że Cię nie widzę.
- A wy co robiliście?
- My......nic - i ty wraz z Ryanem się zarumieniliście
- Dobra...- zaśmiała się Kells - To my musimy już iść [T.I]. Pamiętasz, że mam spotkanie
- No jasne. Jakby inaczej.
- Dobra to ja idę, a ty mnie dogonisz. Okey?
- Okey. - potwierdziłaś
        Kiedy Kelly już była dalej spojrzałaś na Ryana. Czułaś motylki w brzuchu nie wiedziałaś co powiedzieć. Stałaś tam i wciąż się w niego patrzyłaś, a on w Ciebie. Naglę zielonooki pogłaskał po twarzy po czym pocałował Cię w czoło i odszedł. Kiedy był już daleko ty nadal tam stałaś. Po chwili uświadomiłaś sobie, że musisz znaleźć Kelly. 
         Gdy w końcu ją znalazłaś nie powstrzymała się od pytań:
- Więc? - spytała ciekawie Kel
- Co więc? - odpowiedziałaś
- Co się między tobą, a Ryanem wydarzyło. Mam rację?
- Nic się nie wydarzyło - powiedziałaś z rumieńcami na twarzy 
- [T.I] znam Cię od małego i wiem kiedy kłamiesz
- No okey - przełknęłaś ślinę - No my...się całowaliśmy
- Całowaliście się!!!! - wykrzyknęła na cały stadion
- Ciiii - próbowałaś ją uciszyć - Nie tak głośno
- Ale nie mogę. Wiedziałam, że będziecie razem. Wiedziałam.
- Ale my ze sobą nie chodzimy.
- No jak nie. Całowaliście się.
- No całowaliśmy się ale nie spytał mnie o chodzenie.
- Ale chyba to jasne, że jak się całujecie to ze sobą chodzicie. Co nie?
- No niby tak. Ale wolę się upewnić. Więc lepiej by się mnie spytał o chodzenie.
- Jaka ty jesteś. - i się zaśmiała
- Wiem. - i też zaczęłaś się śmiać
        Gdy już skończyłyście pomaszerowałyście w stronę  kulis. Z 3 minuty później już stałyście przed wejściem pokazałyście wejściówki, a ochrona was wpuściła. Kiedy już weszłyście za kulisy nie potrafiłyście opanować emocji. Co chwile, któraś z was piszczała. Ciągle rozglądałaś się wokół. Nadal nie dochodziło do Ciebie to, że całowałaś się z Ryanem oraz, że zobaczysz z bliska chłopców z One Direction. Szłaś z Kelly. Myślałaś, że już się "zgubiłaś". Naglę przewróciłaś się na ziemie. Jedynie co poczułaś to woń męskich perfum.



WIEM ŻE KROTKI ALE BYŁO BRAK WENY
PROSZĘ KOMENTUJCIE DLA WAS TO NIC NIE ZNACZY A DLA MNIE WIELE
5 KOMENTARZY = NOWY ROZDZIAŁ W SOB. LUB W PT.

poniedziałek, 23 września 2013

MOVE

BOŻE JAK JA SIĘ TYM JARAM. DOBRA ROBOTA DZIEWCZYNY.
JUŻ SIĘ NIE MOGĘ DOCZEKAĆ NOWEJ PŁYTY.
A WY POSŁUCHAJCIE SOBIE MOVE 
I   
W KOMENTARZACH NAPISZECIE SWOJĄ REAKCJĘ