- Nie martw się - próbował mnie pocieszyć zielonooki
- Ale ja się nie martwię - próbowałaś znaleźć jego twarz
- Na pewno?
- Na pewno - i na tym zakończyła się wasza wymiana słów
Usłyszałaś jak większość osób buczy i zaczyna wychodzić. Zaczęłaś się jeszcze bardziej martwić. Nie wiedziałaś co się dzieje. Chciałaś coś zrobić jednak nie wiedziałaś co. Poczułaś zawód. Nie mogłaś uwierzyć, że koncert chłopaków się nie odbędzie. Po twojej twarzy spłynęła łza.
Naglę pojawiły się błyski z lamp. Szybko otarłaś łzy z oczu. Twój wzrok powędrował na scenę. Twoje serce zabiło mocniej. Zaczęła grać muzyka. Po chwili rozpoznałaś, że to Up All Night. Zdziwiło cię, że nie było aktu otwarcia jednak nie przejęłaś się tym za bardzo.
Nie wiadomo kiedy na scenie pojawiła się osoba. Wytężyłaś wzrok i zobaczyłaś, że był to Liam. Zaczęłaś piszczeć. Po twoich polikach zaczęły lecieć łzy jednak tym razem były to łzy szczęścia. Obejrzałaś się za siebie i ujrzałaś jak wszyscy wracają, a w ich oczach też pojawiły się łzy. Czułaś się wspaniale. Nie umiałaś określić swoich uczuć.
Chwile później pojawił się Harry, a potem reszta. Zaczęłaś śpiewać wraz z Kelly. Nie potrafiłaś opanować emocji tak samo jak Kel, która była cała we łzach. Po Up All Night, Zayn wyszedł na środek sceny:
- Przepraszamy Was, że musieliście czekać. Czy nam wybaczycie? - odezwał Zayn
- Tak! - krzyknęli wszyscy obecni i Po chwili wznowili koncert oraz zaczęli grać Heart Attack, a ty wraz z Kelly krzyczałyście na cały stadion.
Koncert już dobiegał końca. Nagle zaprzestali grać. Wystraszyłaś się lekko. Myślałaś, że coś mogło się stać. Po chwili światło padło na Harrego:
- I na koniec dla wszystkich zakochanych par - wykrzyknął Hazza
Pomyślałaś, że zaraz zagrają What Makes You Beautiful. Kiedy światła znów zapalono, zaczęła grać muzyka. Jednak nie była to muzyka do WMYB tylko do Kiss You. Kiedy piosenka zaczęła już się kończyć poczułaś jak ktoś cię szarpnął. Odwróciłaś się. Gdy to zrobiłaś poczułaś jak ktoś Cię obejmuję. Zamknęłaś oczy. Nagle poczułaś czyjeś usta na swoich. Otworzyłaś oczy i ujrzałaś jak Ryan dotyka twoich ust. Nie wiedziałaś co zrobić. Czułaś się wspaniale. Po chwili zielonooki przestał i się zarumienił:
- Przepraszam. Nie powinienem tego robić - na jego twarzy pojawiły się rumieńce
- Nie masz za co przepraszać - powiedziałaś lekko zawstydzona i na twojej twarzy też pojawiły się rumieńce
- Jak to? - spytał lekko zszokowany
- Tak to. Ja uczuje to samo - uśmiechnęłaś się
- Na prawdę? - pytał niedowierzanie
- Na prawdę - i skoczyłaś na Ryana
Chłopak cię objął, a wasze twarze się zetknęły i znów zaczęliście się całować. Jedynie co teraz tylko widziałaś to Ryana. Nic Ciebie nie obchodziło. Czułaś się najszczęśliwszą osobą. Wasz pocałunek trwał z 5 minut po czym przestaliście i spojrzeliście sobie w oczy. Nagle usłyszałaś jak ktoś cię woła i szybko zauważyłaś, że to Kelly, która biegnie w waszą stronę:
- Tu jesteście - powiedziała zdyszana - Wszędzie was szukałam
- Ale my się stąd nie ruszyliśmy tylko ty gdzieś musiałaś pójść - odpowiedziałaś
- No dobra odeszłam od was bo chciałam być bliżej sceny - zawstydziła się lekko Kelly
- No mi tak też się zdawało, że Cię nie widzę.
- A wy co robiliście?
- My......nic - i ty wraz z Ryanem się zarumieniliście
- Dobra...- zaśmiała się Kells - To my musimy już iść [T.I]. Pamiętasz, że mam spotkanie
- No jasne. Jakby inaczej.
- Dobra to ja idę, a ty mnie dogonisz. Okey?
- Okey. - potwierdziłaś
Kiedy Kelly już była dalej spojrzałaś na Ryana. Czułaś motylki w brzuchu nie wiedziałaś co powiedzieć. Stałaś tam i wciąż się w niego patrzyłaś, a on w Ciebie. Naglę zielonooki pogłaskał po twarzy po czym pocałował Cię w czoło i odszedł. Kiedy był już daleko ty nadal tam stałaś. Po chwili uświadomiłaś sobie, że musisz znaleźć Kelly.
Gdy w końcu ją znalazłaś nie powstrzymała się od pytań:
- Więc? - spytała ciekawie Kel
- Co więc? - odpowiedziałaś
- Co się między tobą, a Ryanem wydarzyło. Mam rację?
- Nic się nie wydarzyło - powiedziałaś z rumieńcami na twarzy
- [T.I] znam Cię od małego i wiem kiedy kłamiesz
- No okey - przełknęłaś ślinę - No my...się całowaliśmy
- Całowaliście się!!!! - wykrzyknęła na cały stadion
- Ciiii - próbowałaś ją uciszyć - Nie tak głośno
- Ale nie mogę. Wiedziałam, że będziecie razem. Wiedziałam.
- Ale my ze sobą nie chodzimy.
- No jak nie. Całowaliście się.
- No całowaliśmy się ale nie spytał mnie o chodzenie.
- Ale chyba to jasne, że jak się całujecie to ze sobą chodzicie. Co nie?
- No niby tak. Ale wolę się upewnić. Więc lepiej by się mnie spytał o chodzenie.
- Jaka ty jesteś. - i się zaśmiała
- Wiem. - i też zaczęłaś się śmiać
Gdy już skończyłyście pomaszerowałyście w stronę kulis. Z 3 minuty później już stałyście przed wejściem pokazałyście wejściówki, a ochrona was wpuściła. Kiedy już weszłyście za kulisy nie potrafiłyście opanować emocji. Co chwile, któraś z was piszczała. Ciągle rozglądałaś się wokół. Nadal nie dochodziło do Ciebie to, że całowałaś się z Ryanem oraz, że zobaczysz z bliska chłopców z One Direction. Szłaś z Kelly. Myślałaś, że już się "zgubiłaś". Naglę przewróciłaś się na ziemie. Jedynie co poczułaś to woń męskich perfum.
WIEM ŻE KROTKI ALE BYŁO BRAK WENY
PROSZĘ KOMENTUJCIE DLA WAS TO NIC NIE ZNACZY A DLA MNIE WIELE
5 KOMENTARZY = NOWY ROZDZIAŁ W SOB. LUB W PT.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz