Po chwili ocknęłaś się. Ujrzałaś przed sobą twarz mężczyzny o zielonych oczach, który cały czas mówił do Ciebie: Halo. Odezwij się.
Chłopak postawił cię i powiedział lekko:
- Nic Ci nie jest? - spytał zielonooki
- Nie. Dziękuje
- To dobrze. A tak po za tym jestem Ryan.
- Hej. Ja jestem [T.I]. Czy mogę ci się jakoś odwdzięczyć?
- A dasz mi może swój numer ? - spytał z uśmiechem na twarzy
- Okey. - odwzajemniłaś uśmiechem i zaczęłaś podawać mu swój numer
- Dziena - odpowiedział Ryan
- Nie ma sprawy
- Ok. To cześć. - i Ryan machnął ręką
- Pa. - i poszłaś do kasy.
Gdy byłaś już przy kasie wyjęłaś z beżowego portfela kartę i zapłaciłaś za zakupy. Wychodząc ze sklepu z wózkiem zobaczyłaś Ryana, który podbiegł do ciebie i spytał:
- Może pomóc Ci z zaniesieniem tych siat? - na jego twarzy pojawiły się dołeczki
- A mógłbyś?
- Dlatego się pytam czy mogę. - zaśmiał się lekko
- Okey. Dziękuje - zarumieniłaś się lekko
Poszliście razem z wózkiem wprost do twojego samochodu. Gdy już dotarliście, otworzyłaś bagażnik, a zielonooki włożył wszystkie zakupy do samochodu. Kiedy zamknęłaś samochód pożegnałaś się z Ryanem i poszłaś odstawić wózek po czym prosto wróciłaś do samochodu i pojechałaś do domu.
Gdy otworzyłaś drzwi zastałaś w salonie pod kocem Kelly oglądającą telewizje. Zdjęłaś buty i poszłaś do niej. Kiedy Ciebie ujrzała, wstała i zadowolona powiedziała do ciebie:
- Co się stało?
- A co się miało niby stać?
- No nie wiem ty mi powiedz, bo jakoś bardzo szczęśliwa wróciłaś po 3 godzinnych zakupach.
- No nic - na twoich polikach pojawiły się rumieńce
- Poznałaś jakiegoś chłopaka?
Nic nie odpowiedziałaś tylko potaknęłaś głową
- To wspaniale! - i Kelly zaczęła krzyczeć na cały dom - A tak poza tym to jaki on jest
- No za bardzo go jeszcze nie znam ale dałam mu swój numer telefonu.
- Nie martw się zadzwoni - i Kelly lekko się zaśmiała
- Ja się nie martwię - i też się zaśmiałaś zakończając rozmowę
Po chwili spojrzałaś na zegar, który wskazywał 20:15. Poczułaś jak burczy Ci w brzuchu i zaproponowałaś Kelly, że zrobisz dla niej i dla siebie makaron z krewetkami tygrysimi i chili. Po niecałej godzinie zrobiłaś obiad i razem z Kelly zaczęłyście jeść. Gdy już skończyłyście Kelly zaproponowała, że zmyje naczynia. Kiedy Kel zmywała ty poszłaś na górę by wziąć ciepłą kąpiel. Kiedy już ubrałaś piżamę poszłaś do pokoju by zdjąć naszyjnik, kiedy zauważyłaś na ścianie plakat One Direction i znów zaczęłaś się przejmować konkursem. Po chwili doszłaś do siebie i zeszłaś. Kiedy byłaś na dole Kelly już zmyła talerze i zaczęła przygotowywać popcorn. Nie wiedząc czemu go robi spytałaś się:
- Po co robisz popcorn?
- A pomyślałam, że może dziś obejrzymy jakiś film.
- Okey. To może ja pójdę już przygotować film?
- Dobra.
- A jaki chcesz rodzaj filmu
- Mmmm....Może horror, ale taki z którego też możemy się pośmiać - na twarzy Kelly pojawił się uśmiech
- Okey. To co powiesz na którąś część "Straszny Film"?
- Może być cz.5
- Dobra to ja już idę - i waszą rozmowę zakończył dźwięk z mikrofalówki,który świadczył, że popcorn gotowy, a ty poszłaś po koc oraz przygotować film
Kiedy zegar wybił 23:00 wszystko już było gotowe i zaczęłyście oglądać film. Oglądałaś go przez jakieś 40 minut po czym zasnęłaś.
Otworzyłaś oczy. Przekręciłaś się na bok. Ujrzałaś obok siebie mężczyznę. Wystraszona wstałaś po czym krzyknęłaś na cały pokój. Mężczyzna obrócił się po czym wstał i ujrzałaś jego twarz...
Był to Ryan. Nie wiedząc co zrobić spytałaś się:
- Co tu się dzieje?
Zielonooki nie odpowiedział tylko podszedł do Ciebie i zaczął całować. Poczułaś jak jego usta dotykają twoich. Nie umiałaś przestać. Czułaś się cudownie. Nagle Ryan przestał Ciebie całować. Wszystko zaczęło się rozpływać aż w końcu wszystko znikło.
Ujrzałaś przed sobą Kelly. Nie wiedząc co się dzieje spojrzałaś na zegar, który wskazywał 10:10. Po chwili ogarnęłaś, że tylko śniłaś. Nie chcąc się przyznać do snu wstałaś z kanapy i poszłaś do kuchni zjeść tosty. Jednak można było się domyślić, że Kelly będzie wypytywać:
- O czym śniłaś? - zapytała Kells
- A skąd w ogóle wiesz, że śniłam
- Bo się uśmiechałaś
- No wiesz śniłam o...- na chwilę zawiesiłaś głos by móc coś wymyślić - tym że wygrałyśmy bilety i że zobaczyłyśmy na żywo One Direction
- No coś ci nie wierze ale dobra nie będę naciskać - po czym uśmiechnęła się i poszła do się odświeżyć
Kiedy skończyłaś jeść poszłaś do łazienki by umyć włosy po czym przebrałaś się w dres oraz w czarną bluzkę na ramiączka. Kiedy zakładałaś naszyjnik usłyszałaś krzyk. Wiedziałaś, że to Kelly. Wystraszona pobiegłaś do niej. W głowie miałaś same czarne scenariusze. Zobaczyłaś, że Kel płacze. Przerażona spytałaś:
- Kells co się stało?
- Ja... My - na dłuższy moment zrobiło się cicho
- Co my?
- Wygrałyśmy - i z jej oczu poleciało więcej łez
- Nie żartuj
- Ja nie żartuje
- Naprawdę ?
- Naprawdę
- Nie mogę w to uwierzyć. My wygrałyśmy - w twoich oczach pojawiły się łzy
- Ja też nie mogę w to uwierzyć. Zobaczymy One Direction - Kells przytuliła Cie mocno - Nadal to do mnie nie dochodzi
- Do mnie też
Przytuliłaś jeszcze raz Kelly mocno po czym poszłaś do salonu oglądać telewizje. Dopiero chwilę później dotarło do ciebie to co się stało. Ty i Kell zobaczycie swoich idoli. Na twoich polikach pojawiły się łzy. Jednak tym razem były to łzy szczęścia a nie smutku. Otarłaś oczy po czym przebrałaś się w dżinsową koszule oraz w skórzaną spódnice i do tego szpilki.
Podeszłaś do Kelly i powiedziałaś:
- Jedziemy na zakupy. Musimy mieć w końcu coś zajeb**tego na koncert.
Kell nic nie odpowiedziała tylko potaknęła głową. Pojechałyście twoim samochodem do najbliższego centrum handlowego.
Zakupy trwały ok. 4 godzin zanim coś znalazłyście. Kiedy już kupiłyście ubrania poszłyście do restauracji by zjeść coś na obiad. Po obiedzie poszłyście do kosmetyczki na manicure i pedicure.
Do apartamentu wróciłyście ok.20:00. Po odłożeniu zakupów poszłaś wziąć długą kąpiel. Kiedy byłaś już w piżamie poszłaś do łóżka. Próbowałaś zasną jednak nie umiałaś opanować emocji związanych z jutrzejszym koncertem. Nadal nie mogłaś uwierzyć, że wygrałyście bilety na sobotni koncert One Direction. Myślałaś tak jeszcze przez jakąś godzinę aż w końcu udało ci się zasnąć.
Oooo fajniutki rozdział nr 2!!
OdpowiedzUsuńDobrze, że tu trafiłam :)
Jestem ciekawa jak dalej potoczy się akcja ;)
Zapraszam do sb
najlepszepolskieimaginyonedirection.blogspot.com
Genialne :D nie mogę się doczekać co będzie dalej :D
OdpowiedzUsuń