wtorek, 17 września 2013

Rozdział 3

               Usłyszałaś jak ktoś chodzi po apartamencie. Szybko domyśliłaś się, że to Kelly. Po chwili otworzyłaś leniwie oczy po czym spojrzałaś na telefon, który wskazywał 13:50. Twoje oczy otworzyły się szerzej. Wpadłaś w lekką panikę. Szybko zerwałaś się z łóżka i pobiegłaś do łazienki by się odświeżyć. 
Kiedy weszłaś do łazienki zobaczyłaś malującą się Kells.
- Czemu nie obudziłaś mnie?! - zapytałaś z oburzeniem
- Sorra ale nie miałam czasu. Dziś jest koncert, a ja muszę jakoś wyglądać. 
- Wiem, że dziś jest koncert. Ja też muszę jakoś wyglądać. - powiedziałaś lekko wkurzona
- No sorra ale nie mówiłaś, że mam ciebie obudzić
- No to chyba jasne, że powinnaś mnie obudzić jeśli jest 14, a od 16 wpuszczają
- Oj tam oj tam - zaśmiała się Kelly
- No dobra. Dam ci żyć bo muszę się przygotować - i też zaczęłaś się śmiać
                 Kiedy skończyłaś się śmiać "wyprosiłaś" Kel z łazienki i zaczęłaś myć włosy. Po umyciu i wyczesaniu ich poszłaś do kuchni by zjeść coś lekkiego . Gdy skończyłaś jeść zegar wskazywał 15:00. Szybko pobiegłaś na górę do łazienki by wysuszyć i uczesać włosy. Suszyłaś je przez jakieś 20 minut po czym  zaczęłaś myć zęby. Kiedy skończyłaś poszłaś do pokoju by przebrać się w sukienkę  którą  kupiłaś na wczorajszych zakupach w galerii.: 
http://imworld.aufeminin.com/dossiers/D20130315/trendy-wiosna-2013-2-161337_L.jpg.
Gdy byłaś już gotowa poszłaś do łazienki by się umalować i  poprawić włosy. Kiedy już wychodziłaś z łazienki usłyszałaś jak Kelly cię woła:
- [T.I] taksówka już jest. Pośpiesz się ! Jest już 15:45 - krzyczała
- Okey. Już schodzę - Odpowiedziałaś
                 Po chwili byłaś już na dole i zaczęłaś zakładać buty. Gdy byłaś już gotowa zamknęłaś apartament i wraz z Kelly zeszłyście na dół, gdzie na was już czekała taksówka do której weszłyście. Droga trwała z jakieś 30 minut. Kiedy wysiadłaś poczułaś jak ci serce mocno wali. Wciąż myślałaś, że to sen. Nie mogłaś uwierzyć w to że będziesz na koncercie One Direction. Nagle usłyszałaś jak ktoś cię woła. 
Była to Kelly:
-Też nie możesz nadal w to uwierzyć? - spytała Kells
- Tak. Czuje się jak we śnie - odpowiedziałaś - A ty?
- Jaram się - wykrzyknęła na cały tłum 
Na chwilę zrobiło się cicho. Cały tłum spojrzał na waszą dwójkę.
- Ciszej. Chyba nie chcesz by nas przed koncertem wyrzucono - po czym zaśmiałaś się 
- Sorry. Ale wiesz jak na mnie działa One Direction
- Tak wiem.
- No właśnie. Pa spotkamy się później gdy zaczną wpuszczać.
- To pa. - i Kelly odeszła
Kiedy Kells poszła poczułaś się jakby samotna. Nie wiedziałaś co masz ze sobą zrobić. Stałaś tam sama jak palec. Naglę usłyszałaś jak ktoś Ciebie woła. Jednak tym razem nie była to Kelly. Ten głos był grubszy. Obejrzałaś się za siebie. Gdy się odwróciłaś z niedowierzaniem zobaczyłaś, że osoba,która cię woła 
to Ryan. Miał na sobie granatową czapkę komin. Był ubrany w czarną bluzkę na to miał czerwoną koszulę oraz czarne spodnie. Na twojej twarzy pojawił się uśmiech. Chłopak podbiegł do ciebie. Poczułaś jak ci serce mocniej bije. Kiedy stanął na przeciwko ciebie poczułaś w brzuchu motylki. Zielonooki otworzył usta:
- Eee..Ty tutaj? - spytał lekko zdziwiony
- Tak. Ja wraz z Kelly jesteśmy Directioners. A ty czemu tu jesteś?
- No widzisz. Ehmmm..... 
Na dłuższą chwilę zapadła cisza
- No o co chodzi? Jesteś boy Directioner lub po prostu lubisz ich muzykę? - spytałaś
- Lubię ich muzykę. Nie lubię się do tego przyznawać bo ludzie mówią, że to geje i że jak chłopak ich słucha to też gej - na jego polikach pojawiły się rumieńce

"Boże. On lubi One Direction. Pierwszy raz spotkałam chłopaka, który ich lubi. W końcu mamy coś wspólnego. Może to przeznaczenie" - pomyślałaś

A to fajnie. - opowiedziałaś po chwili
- Cieszę się , że mogłem w końcu komuś to powiedzieć. -na jego policzkach pojawiły się dołeczki
        Nagle pojawiły się światła. A jakiś głos powiedział, że można już wpuszczać. Znów poczułaś, że serce ci mocniej bije. Po chwili  podeszła do Ciebie i Ryana, Kelly. Gdy Kells zobaczyła Ryana wzięła Cię na bok:
- To jest ten Ryan ?! - spytała
- No tak - odpowiedziałaś spokojnie
- Przystojniak
- Wiem - i obie zaczęłyście się śmiać
Po chwili przestałyście i wróciłyście do Ryana. Kiedy już się uspokoiłyście Kelly podeszła do Ryana i podała mu rękę:
- Hej jestem Kelly. Najlepsza przyjaciółka [T.I]
- Siem. Jestem Ryan. [T.I] opowiadała mi trochę o tobie.
- Cieszę się 
Kiedy zielonooki chciał odpowiedzieć niespodziewanie przeszkodził im bileter, który chciał sprawdzić wasze bilety. Po ich sprawdzeniu  otworzył bramki i pozwolił wam wejść na stadion. 
           Szłaś wraz z Kelly i Ryanem przez jakiś ciemny tunel. Nic nie widziałaś prócz czubka swojego nosa, którego i tak ledwo widziałaś. Poczułaś lekki strach. Po jakiś 10 minutach w końcu zauważyłaś blask świateł przed wami. W końcu zobaczyłaś wyjście z tunelu. Wraz z Ryanem i Kells pobiegłaś do wyjścia. Kiedy już wyszłaś z tunelu na murawę, poczułaś jak serce  zaczęło ci szybciej i mocniej bić gdy zobaczyłaś scenę, światła i te wszystkie Directioners, które wykrzykiwały imiona chłopców.. Myślałaś, że za chwilę się popłaczesz ze szczęścia.



Wiem że nowy rozdział miał być dopiero w piątek ale już był gotowy i nie mogłem się powstrzymać więc po co miał czekać :D

WIEM ŻE KRÓTKI ALE PROSZĘ KOMENTUJCIE 

2 komentarze:

  1. Megaśny! :*
    Nie prawda, że krótki! Taki w sam raz :) Czytałam też o wiele, wiele krótsze imaginy!
    Podoba mi się! Aww a końcóweczka to już w ogóle xx
    Weny!

    Zapraszam do sb
    najlepszepolskieimaginyonedirection.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń